Skoro nastał okres świąteczno-noworoczny wielu wędkarzy odpoczywa i poświęca się rodzinie. Nie oznacza to jednak, że musicie całkowicie odcinać się od wędkarstwa. Warto choćby nabrać nieco wiedzy teoretycznej. Skoro coraz większa liczba wędkarzy wypuszcza złowione okazy, dziś przyjrzymy się kwestii fotografowania ryb, które udało nam się złapać. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że w celu pochwalenia się rekordową sztuką przed znajomymi najlepiej posłuży zdjęcie. Tak więc, jak fotografować złowione ryby, aby uzyskać zadowalający efekt, a jednocześnie nie zrobić krzywdy złapanemu okazowi? Oto kilka porad, które już za kilka tygodni będziecie mogli wykorzystać w terenie.

Sprzęt fotograficzny

Chcąc wykonać zdjęcie, niezbędny jest nam do tego mniej lub bardziej specjalistyczny sprzęt. Na co postawić? Wydaje się, że w dobie lat 20. XXI wieku wystarczające będą smartfony. Obecnie niemal każdy z nas dysponuje telefonem komórkowym z dosyć dobrym aparatem. Nie oznacza to jednak, że wykonane nim zdjęcia będą ostre. Wiele zależy również od techniki ich wykonania. Najczęściej fotografując się ze złowioną rybą, wędkarze wykonują dobrze wszystkim znane selfie. Te często nie wchodzą najlepiej. Jeżeli już to posłużyć się trzeba tutaj dodatkowo kijkiem do selfie, który jest formą ręcznego statywu. Oczywiście takiego problemu nie będzie, jeśli łowimy z kolegą lub w pobliżu znajduje się inny wędkarz, który zrobi nam zdjęcie.

jak fotografować złowione ryby
Dobry efekt uzyskamy, wykorzystując kompaktowe aparaty cyfrowe, które są małe i poręczne, choć najlepiej w takiej sytuacji wypadają lustrzanki z obiektywem zmiennoogniskowym. Takim sprzętem fotografować można bowiem wszystkie ryby bez wyjątku. Pomocny jest w tym przypadku również statyw. Przy lustrzance musi on być już dość masywny, ale przy aparatach kompaktowych wystarczający będzie ten mniejszy z krótkimi wysuwanymi trójnogami. Pamiętajmy, że aparaty mają opcję samowyzwalacza, choć dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w pilot, który zdalnie wyzwala spust migawki.

Parametry

Po wyjęciu ryby z wody ważną rolę odgrywa czas. Jeżeli na powietrzu przetrzymamy ją zbyt długo, ta może nie przeżyć. Czas ten trzeba skrócić do minimum i przeznaczyć na to minutę lub maksymalnie dwie. Dlatego nie możemy dopuścić do tego, że aparatu czy smartfona nie mamy pod ręką, ale szukamy go w torbie czy plecaku. Zawsze należy mieć go w pobliżu. Najlepiej w kieszeni spodni, bluzy, kamizelki czy kurtki. Jeszcze przed zajęciem miejsca na łowisku ustawić należy optymalne parametry sprzętu fotograficznego. To wszystko pozwoli zaoszczędzić bezcenny dla złowionej ryby czas.

Odnośnie samych parametrów wcześniej warto nieco bliżej przyjrzeć się możliwościom aparatu czy telefonu. Ustawiając parametry samodzielnie, uwagę zwrócić trzeba na ustawienie czułości, balans bieli, styl obrazów czy tryb pomiaru. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to dość skomplikowane, ale jeżeli poświęcicie na to, co najmniej kilka godzin, z pewnością zagłębicie się na tyle dobrze, że ustawienie optymalnych parametrów nie będzie stanowiło większego problemu. Poza tym zawsze pomocy szukać można na forach i innych stronach poświęconych fotografii.

Robienie zdjęć

Jak fotografować złowione ryby, aby zdjęcia były wyraźne, a ryby na nich dobrze widoczne? Kurs fotografii to nie wszystko. Pamiętać trzeba też o kilku newralgicznych zasadach, a więc między innymi robieniu zdjęć z bliska, aby jak najbardziej wyeksponować złowiony okaz. Samą rybę najlepiej trzymać natomiast mokrymi rękoma nad taflą wody. Pamiętajmy, aby pod żadnym pozorem nie wkładać palców w jej skrzela. Najpiękniejsze zdjęcia wychodzą na tle akwenu lub ewentualnie drzew, krzewów czy kamieni.

Skoro wiecie już jak fotografować złowione ryby czas rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Wszystko, co jest Wam niezbędne do udanych połowów, znajdziecie w hurtowni wędkarskiej tamaj.pl.