Nie da się ukryć, że wędkarstwo podlodowe jest bardzo emocjonujące i atrakcyjne. Wszak takich widoków jak na zamarzniętej tafli łowiska nie zobaczymy nigdzie indziej. Myśląc o wędkowaniu na lodzie, przede wszystkim pomyśleć trzeba o swoim bezpieczeństwie. Zawsze na lód wejść można tylko wtedy, kiedy jego grubość sprowadza się do 20-30 cm. Nie chcemy się tu jednak rozwodzić nad zasadami bezpieczeństwa, bo głęboko wierzymy, że każdy z Was jest na tyle rozsądny, że o swoje bezpieczeństwo stawia na miejscu pierwszym. Odnieśmy się natomiast do przeznaczonych do takiego wędkowania przynęt. Najpopularniejsze przynęty podlodowe to mormyszki, blaszki podlodowe oraz poziomki”.

Mormyszki

Mormyszka to przynęta zdecydowanie najbardziej uniwersalna, która do połowu ryb spokojnego żeru, jak i drapieżników znakomicie sprawdza się przez cały sezon. Ich wybór jest naprawdę spory i dotyczy to samych modeli, kolorów, jak i wielkości. Przynęty te najczęściej wykonane są z ołowiu i wolframu i są w kolorze złotym, srebrzystym i matowym. Trudno jednak wskazać, które mormyszki są najlepsze. Wpływ na ich efektywność ma bowiem wiele czynników. Są to na przykład gatunek łowionej ryby, pogoda czy głębokość łowiska.

Z czasem każdy wędkarz wyśrubuje własną technikę połowu na lodzie przy użyciu mormyszek. Niezależnie od sposobu na pewno na haczyku niezbędna będzie ochotka, będąca podstawową przynętą stosowaną w zimie. Dodatkowo do haczyka mormyszki warto przymocować kawałek czerwonej włóczki. Wszystko dlatego, że ochotka przy dłuższym przebywaniu w wodzie ma skłonność do blednięcia.

Blaszka podlodowa

Dla wielu najlepszą przynęta podlodową jest blaszka. W tym przypadku wybór również jest ogromy. Większe kombinacje nie mają jednak sensu. Przynajmniej odnośnie ich koloru. Najlepiej sprawdza się blaszka podlodowa w kolorze srebrzystym, ołowiu i mosiądzu.

Ciężar takiej błystki podlodwej dobieramy do głębokości łowiska. Jej kolor natomiast zależnie od pogody. W dni słoneczne powinny one być z połyskiem. Kiedy jest pochmurno, najlepiej sprawdzą się błystki matowe. Oczywiście również i te przynęty podlodowe warto okrasić czerwonym dodatkiem na haczyku.

„Poziomki”

Nie każdy wędkarz ceni sobie poziomki, a szkoda, bo również niosą one w sobie wiele korzyści. Jako przynęty podlodowe plus należy się im za efektywność oraz sposób wykonania i nienaganną pracę. Minusem jest to, że jako przynęty najbardziej odchodzą na bok, a więc trzeba poczekać dłuższą chwilę, aż się ustabilizują. Sprawdzają się przede wszystkim w zbiornikach, gdzie przejrzystość wody jest stosunkowo niewielka.

Ciekawi jesteśmy, po które przynęty podlodowe w okresie zimowym Wy sięgacie najczęściej? Potraficie nas czymś zaskoczyć?